Responsywność nie gwarantuje bycia "mobile friendly"

Responsywność nie gwarantuje bycia "mobile friendly"

z sieci zrób to lepiej

60% internautów korzysta z sieci głównie za pośrednictwem urządzeń mobilnych. W kolejnych latach ten odsetek jeszcze się powiększy. Mimo to nadal powstają serwisy, które nie są przyjazne smartfonom i tabletom. Dlaczego?

Wizualizacja RWD (responsive web design) i „mobile friendly”, to pojęcia powiązane, ale nie tożsame. Nie każda responsywna strona musi być przyjazna urządzeniom przenośnym - i zwykle nie jest. Dotyczy to nawet nowych serwisów. Można powiedzieć, że responywność to jeden z warunków mobilności, ale niejedyny i na pewno niewystarczający. Często zapomina się o szybkości ładowania czy różnicowaniu przekazu na urządzenia mobilne.

Tak jak mówi Dominik – użytkownicy smartfonów korzystają z witryn czy aplikacji w zupełnie innym kontekście. Czekając na przystanku, w poczekalni u lekarza, czy w tramwaju, korzystają z kilku minut wolnego czasu. Chodzi o to, aby firma wykorzystała ten czas możliwie najlepiej. Dlatego firma musi zadbać o to, aby jej strona otworzyła się w mniej niż 3 sekundy (w rozwiązaniach netPR.pl dążymy do osiągnięcia poziomu 1 sekundy), a odwiedzający otrzymał te informacje, których najbardziej potrzebuje, podane w możliwe przyjazny sposób. Doskonałym przykładem jest tutaj większy nacisk na odpowiednią ekspozycję w wersjach mobilnych np. mapy dojazdu czy adresu firmy. Jak mówi Dominik – prawie 70% wszystkich wyszukiwań za pomocą smartfonów dotyczy właśnie lokalizacji.

Najprostszym rozwiązaniem tego problemu według Dominika Kaznowskiego, jest stworzenie strony desktopowej oraz drugiej - mobilnej. Ma to na celu przyspieszenie ładowania strony w odmianie light oraz prezentacje na niej nieco inaczej sprofilowanych treści. Warto jednak pamiętać, że responsywność responsywności nierówna.

Dodatkowy serwis mobilny jest bardzo dobrym rozwiązaniam. Ma jednak swoje wady. Takie rozwiązanie wiążę się z np. większym kosztem produkcji i utrzymania dwóch serwisów. Dodatkowo, już na starcie tracimy ok. 300 ms na przekierowanie do serwisu mobilnego. Kiedy walczymy o to, aby zbliżyć się do załadowania strony w 1 sekundę trudno pogodzić się nawet z takim opóźnieniem.

Zapewnienie szybkości działania serwisów nie ułatwia popularność wizualizacji z dużą ilością zdjęć i multimediów. Duże grafiki, scrolling page z dużymi slajdami, czy układy kafelkowe wyglądają atrakcyjne i nowocześnie, jednak trudniej je wdrożyć zapewniając szybkość działania serwisu z poziomu urządzeń mobilnych. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że takie wdrożenia są niemożliwe bez zaawansowanych technologii webowych. W szczególności dotyczy to newsroomów które wymagają szybkiej i wygodnej obsługi, gdzie nie ma czasu na ręczną optymalizacje treści.

Dlatego w netPR.pl wspomaga nas technologia. To ona dynamicznie optymalizuje zdjęcia i grafiki do wersji desktopowej, na tablet czy telefon w układzie poziomym oraz pionowym. Jeśli wykorzystujemy na stronie wideo - najpierw konwertujemy je do kilku różnych formatów, a potem odpowiednio dopasowujemy jakość. To wszystko pozwala nam różnicować przekaz i jego formę w zależności od urządzenia z którego korzysta internauta. Wydajna infrastruktura globalnego CDN-u, z którego pobierane są elementy graficzne witryn sprawia, że serwis działa szybko dla mobilnego internauty nie tylko w Polsce ale też w Niemczech, Singapurze czy USA.

Trzeba pamiętać też, że mobilność i szybkość ładowania stron to bardzo ważne parametry w ocenie witryny przez algorytmy Google. Od tej oceny zależy pozycja w rankingu a nawet to czy w tym rankingu się ona w ogóle znajdzie.

Jak najprościej sprawdzić czy strona jest „mobile friendly”? Polecamy testmysite – jego wynik jest tym bardziej istotny, że w sporej mierze mogą decydować o dobrym lub złym pozycjonowaniu strony w wyszukiwarce Google. Jeśli wyniki są czerwone lub pomarańczowe, zachęcamy do rozważenia zmiany technologii witryny.