Kupiona baza danych i spam - na starych pomysłach daleko nie zalecisz

Kupiona baza danych i spam - na starych pomysłach daleko nie zalecisz

Ponad rok temu zwiastowaliśmy koniec maila w komunikacji z mediami. Niedawno tłumaczyliśmy co tak naprawdę może być dziś uważane za spam. Oba wywody można spiąć klamrą i podsumować w ten sposób - mail się wcale nie skończył i wcale nie jest spamem, ale tylko pod jednym, koronnym warunkiem - odbiorca go oczekuje. Kupiona baza danych, to rozwiązanie z poprzedniej epoki, które dziś już nie ma prawa działać.

Wyjdź z PR-owego średniowiecza

W działach komunikacji wielu firm i wielu agencjach PR nadal pokutuje przekonanie, że najważniejszym zasobem jest jak najszersza baza kontaktów, a najważniejszym zadaniem - zdobywanie nowych i rozbudowywanie jej do jeszcze bardziej niebotycznych rozmiarów.

Stąd też bardzo często pojawia się pokusa łatwego pozyskania dodatkowych kontaktów poprzez kupno gotowej bazy danych. Bazy danych, w której część rekordów będzie nieaktualna, część niesprofilowana, a pozostałe, jeśli w ogóle przeczytają otrzymanego maila, to uznają go właśnie za spam.

Buduj i pielęgnuj wąską bazę kontaktów

Czas dziś na reorientację z ilości na jakość i pielęgnowanie relacji z wąską bazą kontaktów. Skupiając się na wszystkich kontaktach z szerokiej bazy nie będziemy w stanie potraktować ich indywidualnie. Pielęgnując niewiele, zbudujemy relację, damy się lepiej poznać i w końcu doprowadzimy do sytuacji gdy nasz mailing będzie oczekiwany, a nie niechciany.

Apple za czasów Steve’a Jobsa skupiało się na 5 do 10 kontaktach. A mówimy przecież o jednej z najpotężniejszych marek na świecie! Czy Twoja firma na pewno potrzebuje 4000 wysłanych maili po publikacji każdej informacji prasowej? 10 vs 4000…

Ktoś może jednak powiedzieć, że 5 czy 10 linków go nie satysfakcjonuje. A może nie tyle jego, co szefa, bo za ilość publikacji jest rozliczany… Abstrahując już od tego, że nie jest to raczej właściwy miernik pracy PR-owca, to nikt nie mówi, że tych linków nie może być więcej. Jak się o nie postarać?

Wykorzystaj system dystrybucji infoWire.pl

Jedna z opcji, to dotarcie do większej bazy kontaktów poprzez agencję prasową, taką jak infoWire.pl. Nasz system dystrybucji informacji prasowych zapewnia szersze dotarcie, ale nie równa się spamowaniu dziennikarzy i wydawców mediów - oczekują oni biuletynu infoWire.pl mając pewność, że otrzymają pożądaną przez nich dawkę zaufanych komunikatów prasowych i contentu wideo. Co szczególnie istotne, system dystrybucji zapewnia duży zastrzyk odwiedzin komunikatu przez dziennikarzy i redaktorów szczególnie w ciągu pierwszej doby od publikacji.

Poza tym potrafi on generować nowych subskrybentów do własnych list kontaktów. Bardzo często dziennikarz zainteresowany informacją prasową opublikowaną w infoWire.pl, trafia na stronę newsroomu marki i rejestruje się do jej newslettera. A to jasny sygnał, że chce wejść w bliższą relację.

Pozyskaj nowe kontakty innymi metodami

Relację można też budować na własną rękę, od podstaw - telefon, spotkanie, networking, wymiana wizytówek, rozmowy okołotematyczne, w końcu spersonalizowane mailingi - nie daje to co prawda gwarancji, ale zdecydowanie zwiększa szansę na pozyskanie zaufanego kontaktu niż atakowanie takich osób masowym spamem.

Kolejna opcja, to wykorzystywanie dobrej relacji z kontaktem do dotarcia do innych osób i/lub redakcji. Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, gdy dziennikarz z jednej z redakcji zmienia pracę - to szansa, aby razem z nim trafić z przekazem do jego nowego miejsca pracy, ale pozostać też w relacjach z dotychczasową redakcją, tyle że rozmawiać już z inną osobą z polecenia.

W zdobywaniu nowych kontatków pomaga też marketing treści i kreowanie wizerunku eskperta. Nowoczesny newsroom to nie tylko miejsce agregujące komunikaty prasowe, ale też content marketingowy hub treści.

Komunikuj też bezpośrednio do konsumentów

Wyraźnie odchodzi się od myślenia o współczesnym newsroomie jako o biurze prasowym do kontaktów wyłącznie z dziennikarzami. Odbiorcą wspomnianego newslettera lub artykułu eksperckiego równie dobrze może i powinien być dzisiaj konsument. Biuro prasowe zawsze było pośrednikiem pomiędzy odbiorcą końcowym a firmą. Współczesny newsroom dalej pełni tę funkcję, ale jednocześnie świetnie sprawdzi się w komunikacji bezpośredniej.